sen
gwiazdy obudzone nocą
w trzepot skrzydeł
zaplątane wątki baśni
perły śmiechu tamtej chwili
gawędziarskie szepty wiatru
i paradoks niepamięci
zapomnianej
mgnienia czasu
śnieg na drodze
jak confetti tylko dla nas
zmienił szarość
no i życie
wiatr oszalał
by utonąć w aksamicie
oddech zamarł
stchórzył
struchlał
z chwili pozostała
cii szaa
Komentarze (24)
Ja mam na szczęście wzrok słaby, mogę nie widzieć ;)
Bo tylko wtedy warto.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania