Sen
W zamkniętych w oczach
Wciąż widzisz gwiazdy,
Te co migoczą
I te co zgasły.
Przestrzeń pochłania
Te wszystkie myśli.
Bo to nieważne,
Czy sen się ziści.
Wciąż się rozglądasz,
Nie widząc wokół.
Że z tego co było,
Został już popiół.
Nie ma już zmysłów,
Co ukojenie,
Przyniosą choćby,
Choć raz niezmiennie.
Więc czemu patrzysz,
W ciemnych źrenicach,
Czemu wciąż w myślach,
Prawdę obliczasz.
Wszak to co było,
Się nie wydarzy.
A dzień jutrzejszy,
To sfera marzeń.
A więc ta przestrzeń,
Którą zobaczysz.
W zamkniętych oczach,
Będzie bez skazy.
Świat jest nieważny,
Bo blask zostaje.
Tych gwiazd zaklętych,
Umysłu marzeń.
W ukrytym pięknie
I nienawiści.
Odpływasz dalej,
Aż twój sen pryśnie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania