Sen

Szara noc ze srebrnymi oczami

Z tępym znieczulonym bólem

Zakręcona już dwoma piwami

Zwlekała się tu powoli z trudem

Łeb podniosła z szarym pomrukiem

Dwa kroki w przód, jeden w tył

Trzasnęła czernią w okno z hukiem

Z cieniem szafy kręci się , tańczy

Pobłądziła raz w lewo, raz w prawo

Upadła na białą podłogę

Wlepiła wzrok w białą lampę

Na kanapie skończyła swą drogę

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania