Sen
Szara noc ze srebrnymi oczami
Z tępym znieczulonym bólem
Zakręcona już dwoma piwami
Zwlekała się tu powoli z trudem
Łeb podniosła z szarym pomrukiem
Dwa kroki w przód, jeden w tył
Trzasnęła czernią w okno z hukiem
Z cieniem szafy kręci się , tańczy
Pobłądziła raz w lewo, raz w prawo
Upadła na białą podłogę
Wlepiła wzrok w białą lampę
Na kanapie skończyła swą drogę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania