Sen

Szara noc ze srebrnymi oczami

Z tępym znieczulonym bólem

Zakręcona już dwoma piwami

Zwlekała się tu powoli z trudem

Łeb podniosła z szarym pomrukiem

Dwa kroki w przód, jeden w tył

Trzasnęła czernią w okno z hukiem

Z cieniem szafy kręci się , tańczy

Pobłądziła raz w lewo, raz w prawo

Upadła na białą podłogę

Wlepiła wzrok w białą lampę

Na kanapie skończyła swą drogę

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 2 miesiące temu
    Bardzo oryginalnie przedstawione nadejście nocy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania