Sen
Słońce wzeszło bólem w skroniach
wdziera się przez szkło, wytrąca
światłem, nocą zespolone
ciało z duszą, czekam końca
dnia, by nocą nów księżyca
znów połączył, nie zawiedzie
sen głęboki, które życie
jest prawdziwe, nie chcę wiedzieć
Słońce wzeszło bólem w skroniach
wdziera się przez szkło, wytrąca
plany, które w drżących dłoniach
tracą siłę, czekam końca
dnia, by nocy aksamitną
ciszą, zetrzeć starą stronę
razem z tekstem znowu zniknąć
ciemność pozdrowić ukłonem
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania