Sen

Słońce wzeszło bólem w skroniach

wdziera się przez szkło, wytrąca

światłem, nocą zespolone

ciało z duszą, czekam końca

dnia, by nocą nów księżyca

znów połączył, nie zawiedzie

sen głęboki, które życie

jest prawdziwe, nie chcę wiedzieć

Słońce wzeszło bólem w skroniach

wdziera się przez szkło, wytrąca

plany, które w drżących dłoniach

tracą siłę, czekam końca

dnia, by nocy aksamitną

ciszą, zetrzeć starą stronę

razem z tekstem znowu zniknąć

ciemność pozdrowić ukłonem

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania