Sen
Czy jesteś prawdą, czy tęsknoty echem,
Co umysł z pragnień i rozpaczy splata?
Zjawiasz się codziennie, z każdym oddechem,
Zbyt idealna dla mojego świata.
Wszystkie sny gasły z brzaskiem bezpowrotnie.
Ciężar ich wspomnień dalej w sobie niosę.
Lecz jeśli jesteś snem, niech świt mnie nie dotknie,
Bo tego przebudzenia na pewno nie zniosę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania