s.e.n

ciemne loki wiją się jak żmije, duszą każde słowo

kuszą, niczym nadgryzione jabłko wewnątrz bladej dłoni

przyciskają naiwnych do piersi nadziei, pachnącej

fałszywym poczuciem bezpieczeństwa

 

twoje wargi, skropione miodem i łzą

zakrwawione, nakrywają smutkiem łono

i płoną

czerwienią policzków, złotem rąk

gardzą tanim srebrem

 

obnażają lęki, niedoskonałości, myśli

przed obliczem nocy i pożądania

diamentowy abażur lampki nocnej

okrywa nagie ciała migotliwą

namiętnością

 

błoga pustka, biel, rozcięte tasiemki gorsetu

rozsznurowana świadomość, śmiały gest

chwila

szept, tracący dźwięczność, burzy domek z kart

drżący głos, drogie wino

zapach dymu cygar

 

moment, śpiew słowika za oknem

żonkil w doniczce

pies, czerwone łoże

i różaniec z bursztynów

 

nie płacz

 

to tylko sen

na jawie

 

subtelny

ekstrakt

nocy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • TeodorMaj 22.05.2016
    Hmm... ja jak zawsze nie popiszę się komentarzem :D
    Po prostu mi się podoba, a odczucia pozostawię dla siebie :)
    5
  • 60secondsToDie 22.05.2016
    Dziękuję C:
  • Footloose 23.05.2016
    Dekadenci byliby z ciebie dumni
  • 60secondsToDie 23.05.2016
    Odbiorę to jako komplement.
    Chociaż akt nie jest czymś całkiem pesymistycznym ; )
  • Footloose 23.05.2016
    Ja wyczytuje tutaj taki właśnie dekadencki styl. Jest najpierw kobieta, coś przyjemnego się dzieje, ale zaraz myśl odbiega od niej. Może brakuje tutaj tego pesymizmu, ale cały fakt, że to sen, że to nie dzieje się naprawdę pociągnęło mnie do tej myśli.
  • 60secondsToDie 23.05.2016
    Footloose, ano, kobieta jest, w sumie tej nutki pesymizmu też w jakiś sposób można się doszukać.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania