s.e.n
ciemne loki wiją się jak żmije, duszą każde słowo
kuszą, niczym nadgryzione jabłko wewnątrz bladej dłoni
przyciskają naiwnych do piersi nadziei, pachnącej
fałszywym poczuciem bezpieczeństwa
twoje wargi, skropione miodem i łzą
zakrwawione, nakrywają smutkiem łono
i płoną
czerwienią policzków, złotem rąk
gardzą tanim srebrem
obnażają lęki, niedoskonałości, myśli
przed obliczem nocy i pożądania
diamentowy abażur lampki nocnej
okrywa nagie ciała migotliwą
namiętnością
błoga pustka, biel, rozcięte tasiemki gorsetu
rozsznurowana świadomość, śmiały gest
chwila
szept, tracący dźwięczność, burzy domek z kart
drżący głos, drogie wino
zapach dymu cygar
moment, śpiew słowika za oknem
żonkil w doniczce
pies, czerwone łoże
i różaniec z bursztynów
nie płacz
to tylko sen
na jawie
subtelny
ekstrakt
nocy
Komentarze (6)
Po prostu mi się podoba, a odczucia pozostawię dla siebie :)
5
Chociaż akt nie jest czymś całkiem pesymistycznym ; )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania