refluks - ja od dzieciństwa uciekam. Przeważnie miejsce akcji to samo. Biegnę po korytarzach, zbiegam schodami, przeskakuję przez barierki, omijam kominy na dachu, czasem wyskakuję przez okno... Setki kilometrów zrobiłam przez te wszystkie lata.
refluks po mężu pocieszyć może tylko facet... a żeby mężowi dorobić rogi, trzeba tej walizki z ciuchami. W czymś wyjść trzeba, później to już nie ważne, można i nago wrócić...
Ty to masz sny, dobrze, ze te koty Ciebie obudziły, bo kto wie jakby to się skończyło...
W tekstach, które do tej pory czytałem, podoba mi się, nie wiem oczywiście czy wszystkie są takie, że są konkretne. Zdania są stawiane konkretnie, bez tego, co niepotrzebne.
Temat drogi, to nasze życie. Jazda pociągiem nawiązuje do wędrówki po tym świecie i zagubieniu wśród wielu ścieżek. Pewnie bardzo zależy Ci na mężu, stąd niepokój utożsamiany przez inną kobietę. Zagubiony bagaż potęguje tylko niepokój o partnera. Z drugiej strony, z łatwością odzyskujesz swoje manele. Pozdrowienia!
Komentarze (19)
Paaanie Freud! Pacjentka do panaa!
Niepokojące śnidło.
Cale życie śni mi się pociąg.
Albo nie wysiadam na czas, albo nie zdążam na niego.
I zawsze biegnę, a jakby mnie przymurowali do podłoża.
refluks - ja od dzieciństwa uciekam. Przeważnie miejsce akcji to samo. Biegnę po korytarzach, zbiegam schodami, przeskakuję przez barierki, omijam kominy na dachu, czasem wyskakuję przez okno... Setki kilometrów zrobiłam przez te wszystkie lata.
refluks ich warte auf falsche pool
Zdecydowanie oniryczne. Ale to nie żaden sen, to koszmar. Podoba mi się wprowadzony niepokoj.
Tak. Cudowne do ewentualnych opowiadań, gdyby jeszcze mieć talent do opisów.
Ale generalnie przekleństwo.
Wróć tam i daj jej pod oko, co Ci będzie, Szantrapa, męża wodziłła?
Wywalić z bani zawsze mogę. Tylko czemu mnie bardziej na walizce zależało, niż na mężu.
refluks ups...
refluks po mężu pocieszyć może tylko facet... a żeby mężowi dorobić rogi, trzeba tej walizki z ciuchami. W czymś wyjść trzeba, później to już nie ważne, można i nago wrócić...
Ty to masz sny, dobrze, ze te koty Ciebie obudziły, bo kto wie jakby to się skończyło...
nieważne razem.
W tekstach, które do tej pory czytałem, podoba mi się, nie wiem oczywiście czy wszystkie są takie, że są konkretne. Zdania są stawiane konkretnie, bez tego, co niepotrzebne.
Jest w tym jakiś niepokój, choć ja - opowijski kronikarz - pamiętam Twój inny sen. Dużo bardziej osobisty.
Pewnie wiesz jaki, a jak nie... to nie
"Pociąg". Kronikarz jebany (To ze "Szwagrów" ten jebany, to bez obrazy i bulwersa).
I wysiadłam z niego w Nowym Dworze.
A teraz mieszkam w Nowodworze.
Tak, wiem, bez bulwersu, już Cię trochę znam.
a ja koty bardzo lubię
ja też ;-)
Temat drogi, to nasze życie. Jazda pociągiem nawiązuje do wędrówki po tym świecie i zagubieniu wśród wielu ścieżek. Pewnie bardzo zależy Ci na mężu, stąd niepokój utożsamiany przez inną kobietę. Zagubiony bagaż potęguje tylko niepokój o partnera. Z drugiej strony, z łatwością odzyskujesz swoje manele. Pozdrowienia!
Polak zabija Żyda i przerabia go na ciało Jezusa
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
żyd haruje
żyd oszczędza
modli się gorliwie
wokół zazdrość
piętnowanie
patrzy polak chciwie
polaczki polaczki
leniwe robaczki
opasłe bydlaczki
lubią pić
lubią jeść
lubią się zabawić
szablą machną
głowę ciachną
racz nas boże zbawić
racz też żyda zabić!
24.08.2019-18:...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania