Sen
Pewnego ciemnego,
deszczowego dnia, jednego z tych,
w których ludzie najczęściej się kłócą,
Gabrielle zasnęła pogrążona
w tłustych jak olej, czarnych myślach.
Śniły jej się różne cuda i dziwy.
Małe istotki ze skrzydłami jak motyle,
elfy i skrzaty, magowie w czarnych szatach,
piękne lasy upstrzone różnymi odcieniami
zieleni… Mgła, słońce, deszcz…
Kobieta ubrana na czarno z kosą w ręku.
Gabrielle się nie obudziła.
Lekarze nie potrafili znaleźć przyczyny
jej zgonu.
A ja wiem, co się stało.
Gdy już zobaczysz, co czeka cię po
śmierci, musisz poczuć jej smak.
Gabrielle akurat z powierzchni ziemi
zabrała magia.
A co zabierze nas…?
Komentarze (3)
Daję 16/5... a w sumie tylko 5/5, bo więcej się nie da.
Haha... oszukałam system:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania