Sen o ogrodzie
I. Łąka
majowa łąka oświetlona słońcem
zielenią unosi rozsiane zioła
w harmonii traw i kwiatów
błękit nieba przesuwa chmury
skrywając poblakłe gwiazdy
przy drzewach, nie oglądając się na nic,
strumień pozostaje na swoim miejscu
naga mgła otula zagłębienia łąki
wilgocią okrywa milczącą ziemię
śpiew ptaków
trąca pofalowaną wodę
w zakamarkach rozlewiska ukryty sen
łagodzi ostre krawędzie brzegu
z wolna unosi się znak
rzuca turkusem trójkątny cień
II. Znak
ujawniony na łące znak
nie jest rzeczą
nie jest światłem
nie jest cieniem
obecnością porządkuje budzące się myśli
łagodnie unosi je w górę
ponad horyzontem pól
ponad ziemię
w głąb kosmosu
rozmywa wizerunki rzeczy
zespolonych w układzie
bezsilnych przedmiotów
znak — trójkąt — reguła
nie istota
nie byt
kres trybu istnienia
konieczność zmiany sposobu bycia
w rozproszonej wielości
przywołuje prosty obraz całości
porządek świata
i wtedy
łąka znika
III. Ogród
przestrzeń bez cieni
świetliste zespolenie roślin
geometria krystalicznych form
istoty w jasnych szatach
spacerują ścieżkami
rozmawiając bez patosu
normalność w niezwykłości
tutaj światło nie rzuca cienia
nie wydobywa rzeczy z mroku
nie ma śladu rozkładu
ani poczucia ciężkości
wszystko zgrane w harmonii
bez przymusu stawania się
trwanie w niezmienności
bez konieczności decyzji
tu myśl niczego nie zmienia
nie jest narzędziem
człowiek — istota myśląca
nie może wejść do ogrodu
na własnych zasadach
ogród
nieruchomy środek
nie wpływa
nie wysyła impulsów
nie zmienia świata
a jednak nadaje mu sens
pokazuje
że zmiana nie jest absolutem
IV. Powrót
zapachem traw uniesiona myśl
powraca do świata cieni
pieśń, która nie milknie,
koi niepokój zanurzenia w zmienności
szare drzewa
przywołują pamięć blasku
wiatr porusza liście
które opadają lawiną
łąka staje się miejscem narodzin sensu
pełnią światła nasycony ogród
podtrzymuje życie zmiennego świata
nie uciekam od pragnienia powrotu
biegnę ku granicy
medytuję trwając w bezkresie
tworzyć
myśleć
ingerować
z cichą wiedzą
że żaden kształt nie jest ostateczny
bo ostateczność została zobaczona
i nie potrzebuje dowodu.
Poemat powstał na podstawie zapisu snu i refleksji autora. Ostateczna kompozycja i redakcja tekstu zostały opracowane we współpracy z AI, w celu uporządkowania struktury kosmologicznej oraz zachowania spójności obrazów i sensu całości.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania