Sens
Przyszedłeś tak, jak się znika
Odnalazłeś w otchłani
Gdyby nie moja rozpacz
Nigdy byśmy się nie poznali
Ironia i sarkazm cierpienia
Włożona w dziecięce opowieści
W każdym z nas niedopowiedzeń
Tyle ile się w pięści mieści
Wyrażam swój ból krzykiem
Słowem nad wyraz ostrym
W muzyce szukasz skupienia
Brzmieniem głębokim lub wzniosłym
W licznie poznanych imionach
Nie ma szczęścia i wiary
Gdyby nie moja rozpacz
Nigdy byśmy się nie spotkali
Idę na przełaj szlakiem
Szukam sensu w istnieniu
Dostrzegam promień nadziei
W geście, słowie, spojrzeniu
Gdy nad przepaścią stanąwszy
Nie chciałam patrzeć w dół
Zrozumiałam jak trudne będą
znów słowa: moja i mój
Jednak nie zgaśnie szybko
To co się rozpaliło
Nawet jeśli by kiedyś jeszcze
Ledwo się tylko tliło
Iskra jest życiodajna
Ożywić może na nowo
Schowane w krzywdzie głęboko
Gest, spojrzenie i słowo
Komentarze (8)
Może kiedyś się wyrobisz, a wtedy z dzisiejszych wierszyków będziesz się tylko śmiał/a
Dla mnie poezja jest formą terapii, nie konkursem piękności. nie am zamiaru nigdy śmiać się z własnych emocji
Belka w oku, z emocji nie, ale z warsztatu już tak...
Nigdy nie był dla mnie istostny, dla kogoś praca nad slowem jest rzemiosłem, dla mnie niekoniecznie. większa wartość idzie za treścią, niż kunsztem, ale każdy ma prawo do własnej opinii.
Belka w oku, to z jakiego powodu publikujesz? Bo z powodu terapii, to raczej do szuflady się pisze, a jeśli publikuje, to liczy się na reakcje czytających. Tylko problem w tym, że przez brak warsztatu i brak kunsztu właśnie, czytający nie odczuwa emocji autora, a nawet te emocje mogą wydawać mu się śmieszne.
Różnica w priorytetach, a moje emocje mogą wydawać ci się śmieszne, nic w tym złego
Belka w oku, nie, bo warsztatu każdy może się nauczyć, wystarczy trochę pracy... ale jak się komuś nie chce... no nic. Powodzenia!
Niekoniecznie. Ja rozumienm czym jest warsztat, na studiach miałam poetykę i zajęcia z twórczego pisania. znam wszystko w teorii i kiedyś mocno skupiałam się na formie. teraz już mając sówj wiek i doświadczenie, piszę trochę inaczej. Jednym będzie to odpowiadało inni będą widzieć w tym nomen omen grafomanię:) Wyrosłam już z próby udowadniania komukolwiek wartości swoich tekstów. Kto chce, będzie je cenił, kto nie, będzie krytykował. O to przecież chodzi, o wymianę myśli:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania