Sercami rozłączeni
Brak gruntu pod sercami, staranie niedoceniane.
Jak chwila co trwa, jak śpiew ptaków za oknem.
Mnóstwo słów, zostało wypowiedziane.
Unosząc się z wiatrem, wskazują na koniec.
Konieczność rozmowy, nie klejące się słowa.
Dusza na kawałki, rozpada się lekko.
Zwiększa się blizna, a pustka rozszerza.
Rośnie wraz z kolejnym oddechem na wietrze.
Łzy spływają po twarzach, zwiastują rozstanie.
Serce w środku, swoim oczom nie dowierza.
Czy to koniec nastał? Chwila upłynęła?
To przemijalność nas pochłonęła.
Własne słowa błądzą w niezrozumieniu.
Gdy oczy widzą to, czego nie powie serce.
Czas rozłączy nas? Czy będziemy trwać?
Niech chwila płynie jak liść na wietrze.
Komentarze (2)
Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania