serce moje
Już cicho, już lżej,
bij już spokojnie,
serce moje.
Przestańże walić jak szalone,
przewracać się naokoło.
Spokojnie sobie bij.
Zszarpane nerwami
do ostatka,
szalone serce moje.
Już cicho sobie bij.
Byłam kiedyś
dzieckiem małym,
miałam broszkę
i sandały,
i tatę ukochanego,
mamę swoją,
siostrę nawet miałam.
Potem urosłam.
i nic już nie miałam.
Trudu dnia powszedniego,
chleba kromkę,
znoju moc,
razów, kopnięć
już nie zliczę.
Troje nas było,
troje do bicia.
Potem urosłam znowu.
Okrzepłam.
Próbowałam odzyskać
serca i sumienia.
Kopnięć moc.
Okrzepłam.
Dziś co?
Smutku troszeczkę,
kopnięć niemało.
Serce szalone,
cicho śpij.
Ręka złożona
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania