Serduszko z metalu
Serduszko z brudnego metalu
Szare i niepozorne
Może uniknę skandalu
Jeśli o nim opowiem
Na tle wrzosowej farby
Na białej, cienkiej niteczce
Wisi mój skarb nad skarby
Maleńkie z metalu serce
Wycieczka rodzinna
Zabrała mnie tam
Gdzie być nie powinnam
Stanęłam u bram
Mężczyzna był siwy
Miał zmarszczki i wąsy
Lecz był dla mnie miły
Choć całkiem był obcy
Serduszko z metalu
Swój sekret ukrywa
Nie księcia na balu
Lecz przyjaźń wspomina
Pamiętam wciąż jeszcze
Iskierki w tych oczach
Już zymły je deszcze
Już wiatr je wychłostał
Odszedłeś, mój drogi
Zbyt wcześnie tam, z balu
Zostało mi tylko
Serduszko z metalu
Komentarze (11)
Ładna i smutna historia :(
Może jest smutna, ale pozostawiłą wspomnienie cenniejsze niż wiele innych :") Ten człowiek spędził ze mną nie więcej niż dziesięć minut, i niewiele do mnie mówił, a jednak... Staliśmy się przyjaciółmi. Jesli ktoś miałby wątpliwości, ta historia jest prawdziwa. A serduszko jest na białej nitce przywiązane do mojego karnisza.
Po prostu 5:)
zadziwiasz mnie :)
ja to widzę jako piękną i dającą nadzieję historię
ten starszy pan żyje nadal w Twoim sercu
Serio tak było? :O No wspomnienie masz świetne ;) Ale czuć taki smutek :(
Może żyje też na śiecie, nawet jest to bardzo możliwe. Ale coż... daleko stąd. Nawet nie znam jego imienia :') i czuję, że on już zapomniał, codziennie spotyka mnóstwo takich jak ja. Ale to dobrze. Przynajmniej nie tęskni :) ja tak.
Kto by cię nie pamiętał, Asia ;) Nie gadaj głupot XD
Gdybyś wiedziała, kim był, na pewno byś zrozumiała :) napiszę ci na FB jeśli chcesz :)
mi też napisz, Asiu :) bardzom ciekaw
napisawszy :)
dzięki ♥
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania