Poprzednie częściseria limitowana

seria limitowana 14

Człowiek wchodził na wyżyny latami nie raz

Z radością nie widząc kreatywności szału

Zaścianek odżywa nad lekkością malejącego cierpienia

Jestem pełen witalności dostrzegając taniec anioła

Rozkwita następny duch rozmiaru arbuza

Jeszcze wcześnie by rozwinąć skrzydła

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (49)

  • Aisak 03.08.2019

    Bob, no ładne to jest.

  • Dobrze napisane , nic dodać nic ująć :)

  • Robert. M 08.08.2019

    Zdarzenia z życia monarchy i jego poddanych.

    W noworoczny poranek roku 1997 telewizja tradycyjnie wyemitowała wiedeński
    koncert noworoczny.

  • Robert. M 09.08.2019

    Był to występ Orkiestry Filharmoników Wiedeńskich.

  • Robert. M 09.08.2019

    Zakończył go " Marsz Radetzkyego", którego kompozytorem
    jest Johann Strauss Starszy.

  • Robert. M 09.08.2019

    P wysłuchaniu tego wspaniałego koncertu przyszły mi na myśl
    czasy austriackie, a zwłaszcza czasy panowania przedostatniego
    władcy monarchii - cesarza Franciszka Józefa I, o którym jako
    dziecko wiele słyszałem od starszych.

  • Robert. M 09.08.2019

    Okres rządów tego cesarza wspominany był zwykle jako dobry dla
    poddanych monarchii, w tym również dla Polaków, którzy od pierwszego
    rozbioru Polski znaleźli się e granicach Austrii.

  • Robert. M 09.08.2019

    O tamtych czasach przypomina również Leszek Mazan w swojej
    pięknie wydanej książce " Zdarzenia z życia naszego monarchy"

  • Robert. M 09.08.2019

    Między innymi przytacza w niej anegdotę o wielkiej awanturze, która
    wynikła z tego, że cesarza tu i ówdzie nazywano " starym pierdołą"

  • Robert. M 10.08.2019

    Dopiero poloniści z Krakowa, profesorowie Łoś, Nitsch i Rozwadowski,
    wyjaśnili cesarzowi, ze określenie to oznacza " dobrotliwego staruszka"
    i to monarchę i jego otoczenie udobruchało, a wręcz zadowoliło.

  • Robert. M 10.08.2019

    Ja tamtych czasów nie pamiętam - urodziłem się na parę tygodni przed
    wybuchem I wojny światowej.

  • Robert. M 10.08.2019

    Ale kiedy chodziłem do gimnazjum, to nieraz prosiliśmy naszego profesora,
    Franciszka W., aby nam coś o cesarzu opowiedział, mając nadzieję, że
    odsunie to od na nas widmo odpytywania.

  • Robert. M 10.08.2019

    Któregoś dnia profesor przypomniał sobie taka historię:

  • Robert. M 11.08.2019

    Kiedy byłem w wojsku i służyłem w 45 Pułku Piechoty Austriackiej
    powołano mnie do odbycia manewrów z oddziałami z Przemyśla,
    Rzeszowa i Jarosławia.

  • Robert. M 11.08.2019

    W ostatni dniu, w odczyszczonych mundurach, ustawiono nas kompaniami
    na Błoniach i tam mieliśmy czekać na przejazd jakiegoś generała.

  • Robert. M 11.08.2019

    Po chwili oczekiwania usłyszeliśmy turkot kół i oczom naszym ukazał się
    wspaniały powóz, z którego - ku naszemu zdziwieniu - wysiadł cesarz
    Franciszek Józef I.

  • Robert. M 11.08.2019

    Orkiestra grała " Marsza Radetzky ego", myśmy stali wyprężeni, a na
    dany znak trzykrotnie wznieśliśmy okrzyk "Niech żyje".

  • Robert. M 11.08.2019

    Tymczasem cesarz zaczął przechadzać się między szeregami,
    co jakiś czas zatrzymując się przy którymś z żołnierzy.

  • Robert. M 11.08.2019

    Zatrzymał się także przede mną i zapytał: "Jakie jest twoje imię
    i nazwisko żołnierzu?"

  • Robert. M 11.08.2019

    Odpowiedziałem: "Nazywam się Franciszek W."

  • Robert. M 11.08.2019

    "A to dobre" - odparł cesarz i się uśmiechnął.

  • Robert. M 11.08.2019

    - Ja Franciszek i ty Franciszek, d dziś będziemy mówić sobie przez ty."

  • Robert. M 11.08.2019

    Do dziś nie wiem, czy to opowiadanie było prawdziwe.

  • Robert. M 13.08.2019

    Za to historia następna z całą pewnością wydarzyła się naprawdę.

  • Robert. M 13.08.2019

    W Zagórzu mieszkała rodzina Kisiołków, od dziada-pradziada
    nafciarzy.

  • Robert. M 14.08.2019

    Około roku 1905 obok domu tej rodziny rozpoczęto budowę
    kilku innych, co z biegiem czasu coraz bardziej utrudniało
    Kisiołkom dojście do swojej realności.

  • Robert. M 14.08.2019

    Właściciel domu skarżył się władzom miejscowej gminy i
    pisał skargi do starostwa miasta, ale to nie pomagało.

  • Robert. M 14.08.2019

    Dlatego też po jakimś czasie, nie mając dojścia ani dojazdu
    do swego domu, wobec braku reakcji władz na jego zażalenia,
    postanowił zwrócić się z prośbą o pomoc w tej sprawie do
    cesarza austriackiego Franciszka Józefa I.

  • Robert. M 14.08.2019

    Sprawę opisał w języku niemieckim i przesłał list do kancelarii
    cesarskiej w Wiedniu.

  • Robert. M 14.08.2019

    Po kilku tygodniach w zalakowanej kopercie z godłem państwa
    austriackiego nadeszła odpowiedz.

  • Robert. M 15.08.2019

    Było to uprzejme zaproszenie do przyjazdu w wyznaczonym dniu
    do Wiednia i do zgłoszenia się w kancelarii cesarskiej.

  • Robert. M 15.08.2019

    Cała rodzina treścią pisma była zaszokowana, ale gdy nadszedł
    wyznaczony dzień, Kisiołek, wraz z małym..,

  • Robert. M 15.08.2019

    dziesięcioletnim chyba, synem Władysławem wyjechał pociągiem
    z Zagórza przez Łupków do Wiednia.

  • Robert. M 15.08.2019

    Dodam jeszcze, ze z treści listu wynikało, iż mają prawo do
    bezpłatnego przejazdu w obie strony wagonem klasy I.

  • Robert. M 15.08.2019

    W Wiedniu na stacji czekał na nich urzędnik cesarski, który
    "wyłapywał" z pociągu przyjeżdżające zaproszone osoby...

  • Robert. M 15.08.2019

    i dorożką dowoził do pałacu monarchy - Hofburga. Tam umożliwiano
    im skorzystanie z umywalni, potem zaś zostali...

  • Robert. M 17.08.2019

    zaproszeni na śniadanie do pięknej jadalni. Młody Kisiolek z apetytem
    zajadał się ciastkami, które poodsuwał im lokaj

  • Robert. M 17.08.2019

    Po śniadaniu pojawił się urzędnik kancelarii i zaprowadził przybyłych
    do sali audiencyjnej, do której wiodły wspaniale schody.

  • Robert. M 17.08.2019

    Wszędzie na ścianach, poza bogatą dekoracją, wisiały
    wspaniałe obrazy w złoconych ramach

  • Robert. M 17.08.2019

    Kiedy zjawił się tam elegancko ubrany mistrz ceremonii,
    ustawił przybyłych w półkole wedle sporządzonej listy,

  • Robert. M 17.08.2019

    a jednocześnie poinformował ich o tym, jak należy się
    zachowywać podczas audiencji.

  • Robert. M 17.08.2019

    Zaznaczył, że nie należy nic mówić, aż do czasu,
    kiedy cesarz sam o coś zapyta.

  • Robert. M 17.08.2019

    Po długiej chwili oczekiwania otwarto szerokie drzwi i do
    sali wszedł sam cesarz. Ubrany w biała...

  • Robert. M 17.08.2019

    bluzę z orderem i w czarne spodnie z lampasami, był szczupły,
    dystyngowany i miał bardzo miły głos.

  • Robert. M 17.08.2019

    Na powitanie skinął głową na prawo i lewo, i od razu
    podszedł do pierwszego petenta.

  • Robert. M 17.08.2019

    Obok cesarza stał sekretarz czy też adiutant z okazałą księga
    w ręce, z której wyczytywał nazwiska przybyłych i...

  • Aisak 09.08.2019

    Teraz będziesz tutaj pisał monologi?
    Fantastycznie!

  • piliery 11.08.2019

    Duch wielkości arbuza mnie przywalił i nie kogę się pozbierać. :(

  • piliery 11.08.2019

    nie mogę

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania