Sezam.👤
Pewnego dnia wykupiłem
bilet na podróz do nieznanego.
Każdego dnia
z głową pelną marzen,
goniłem za poswiatą,
która ciągle przede mną umykała.
Była blisko,
na wyciągnięcie ręki, to
znów odległa,
na krańcu Świata.
Jak narkotyk kusiła
obrazami z bajki.
Sezamie, otwórz się.
Drzwi jakie otwierałem,
były jak przedziały w wagonie.
Zatloczone i duszne,
rozczarowany, zatrzaskiwałem.
Nie tego szukałem.
Podróż trwała, czas biegł
nieubłaganie.
To ciągłe " up and dawn",
powoli wypalało.
Świadomość tego, co się dzieje,
nie byla rezygnacją, to czas
ciszy i zadumy.
Mój czas pokory.
Przeleciało, jak
bystry strumień po
kamieniach skaczący w
nieustannym pędzie
za czymś nieuchwytnym,
za tym tajemniczym
misterium, granym od wieków.👤
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania