Sfora ze dwora

Wolno puściłem dzisiaj słowa,

by bez kagańca w świat pobiegły,

ulżyć swym żądzom, zapolować,

rozszarpać, czyjś kręgosłup przegryźć.

 

Upuścić juchy gęstej, lepkiej,

wytaplać się w jej obfitości,

takiej czerwieni pełnej, wściekłej,

że nawet róża im zazdrości.

 

Wrócą, jak zawsze, przed świtaniem,

a wiatr rozmyje woń zdobyczy.

Nie znam sposobów innych na nie,

a więc pozwalam się wykrzyczeć.

 

Więc jeśli mojej sfory wycie

jest dyskomfortem, w uszy kłuje,

możesz pozostać w swym ukryciu —

skoro wychodzisz, też to czujesz.

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Aeliora 2 miesiące temu

    Super

  • Polaroid 2 miesiące temu

    :)

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    A to mi się podoba. Z zacięciem, z pazurem... 6

  • Dobranocka 2 miesiące temu

    Dobre, nawet bardzo, trochę w moim stylu.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Zgrabnie😉😊

  • Absens 2 miesiące temu

    Dziękuję wszystkim za odwiedziny

  • Dobranocka 2 miesiące temu

    I ty się w jakichś zwariowanych, lewackich ideologiach wypalasz. Opamiętaj żesz się człowieku małej wiary.

  • viola arvensis 2 miesiące temu

    Bardzo fajne. Szkoda, ze nie podzieliłeś na strofy.
    Pzdr.

  • Absens 2 miesiące temu

    A proszę bardzo

  • viola arvensis 2 miesiące temu

    Absens o! Dziękuję!
    Teraz to juz ideał 🙂

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Świetny pomysł z tą sforą na wyrażenie swoich emocji. Dobry, mocny przekaz na 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania