Bajka nie moja, ale jedna kwestia. Wszędzie, dosłownie wszędzie brakuje kropek.
"– Nie – odburknęłam – Nie wyobrażam sobie takich rzeczy.
Nie, Nana to raczej nie jest osoba, której szukałam. Plan zawiódł.
– Zapomnij – wstałam, zasunęłam krzesło – Może faktycznie mi się tylko przewidziało.
– Już idziesz? – zapytała – Nie zjadłaś jeszcze śniadania.
Jak zwykle była spostrzegawcza. Miło z jej strony, ale nie potrzebowałam tego.
– Dokończę później – wymusiłam lekki uśmiech – Teraz muszę już iść... – Nie tak to chciałam" - pierwszy przykłąd z brzegu. Po każdym wtrąceniu narracyjnym powinna być kropka. Tego jest tak dużo, że to nie wygląda na niedopatrzenie, a najwyklejszą nieświadomość, że należy je dać.
Kropki powinny być po: odburknąłem, krzesło, zapytała, uśmiech.
Buczu, na rany Boga. Wielkie literki nie biorą się z dupy. Głównie (bo nie zawsze) definiuje je kropka. Ogarnij temat i już po wsze czasy stosuj.
Canulas Ta, dzięki. A tak w ogóle to tych kropek nigdy nnie stawiałem, a jesteś chyba pierwszą osobą, która zwróciła na to uwagę... (chyba, że ktoś już o tym kiedyś wspominał, a ja zapomniałem...)
Komentarze (6)
"– Nie – odburknęłam – Nie wyobrażam sobie takich rzeczy.
Nie, Nana to raczej nie jest osoba, której szukałam. Plan zawiódł.
– Zapomnij – wstałam, zasunęłam krzesło – Może faktycznie mi się tylko przewidziało.
– Już idziesz? – zapytała – Nie zjadłaś jeszcze śniadania.
Jak zwykle była spostrzegawcza. Miło z jej strony, ale nie potrzebowałam tego.
– Dokończę później – wymusiłam lekki uśmiech – Teraz muszę już iść... – Nie tak to chciałam" - pierwszy przykłąd z brzegu. Po każdym wtrąceniu narracyjnym powinna być kropka. Tego jest tak dużo, że to nie wygląda na niedopatrzenie, a najwyklejszą nieświadomość, że należy je dać.
Kropki powinny być po: odburknąłem, krzesło, zapytała, uśmiech.
Buczu, na rany Boga. Wielkie literki nie biorą się z dupy. Głównie (bo nie zawsze) definiuje je kropka. Ogarnij temat i już po wsze czasy stosuj.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania