Sidła wierności

Opowiem ci historię.

O mnie - człowieku skutym łańcuchem

i o tobie - istocie słuchającej apatycznym uchem.

 

Jest mi źle wśród obojętności.

Nie pojmuję, jak można oślepnąć na słowa.

Tyle razy wołałam, by twoja głowa zaczęła pracować.

Wciąż tracisz bodźce.

Nawet ból daje o sobie zapomnieć.

 

Jestem wierna,

jak pies czekający pod drzwiami.

Wciąż zataczam koło,

Walcząc z oddaniem.

Scenariusze tworzą nowe szkice

przepełnione strachem, niepokojem i zazdrością.

 

Jak mam ci powiedzieć,

Że truję samą siebie,

Jak mam ci powiedzieć,

Że już nie potrafię

skończyć z zaangażowaniem.

Jak mam przeprosić

za to, że wciąż siedzę

że tu trwam, że jestem.

 

Moja przeszłość

jest jak kryształ

krucha, niestabilna.

To przez nią oszalałam.

To przez nią zdziwaczałam.

Ilekroć chcę, żeby zniknęła,

Ona wraca, niszczy i ogłupia.

 

Przepraszam

że pragnę usłyszeć,

że coś znaczę.

Przepraszam,

że pragnę zrozumienia.

Przepraszam,

że potrzebuję czasu, wybaczenia.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania