SIĘ
Nacięłam się
Wielokrotnie na trudną miłość
Nacinałam żyły w okolicach nadgarstka
Nacinałam karpia w okolicach wigili
Wiersze krwawią
Udało się
Wieszał się kilka razy
Nie udało się
Potem spełniło się jego marzenie
W akcie zgonu
Uduszenie językiem
Przejechała się
Na mężczyznach
Może jak ja szukała
Swojego ojca
Była sławna z urody
Stoczyła się
Torba między szprychami
Wyrzuciła ją w dal
Takiego szczytu nie spodziewała się
Komentarze (3)
Wstrząsające. I chyba pierwszy raz (nie licząc poezji minionych wieków) nie rażą mnie wielkie litery na początku wersów. Przeciwnie, są uzasadnione i pasują.
"Takiego szczytu nie spodziewała się" ta inwersja razi.
Ale podoba mi się.
5!
Dziękuję Wam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania