SIĘ

Nacięłam się

 

Wielokrotnie na trudną miłość

Nacinałam żyły w okolicach nadgarstka

Nacinałam karpia w okolicach wigili

Wiersze krwawią

 

Udało się

 

Wieszał się kilka razy

Nie udało się

Potem spełniło się jego marzenie

W akcie zgonu

Uduszenie językiem

 

Przejechała się

 

Na mężczyznach

Może jak ja szukała

Swojego ojca

Była sławna z urody

Stoczyła się

Torba między szprychami

Wyrzuciła ją w dal

Takiego szczytu nie spodziewała się

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Tjeri 3 miesiące temu
    Wstrząsające. I chyba pierwszy raz (nie licząc poezji minionych wieków) nie rażą mnie wielkie litery na początku wersów. Przeciwnie, są uzasadnione i pasują.
  • Nuria 3 miesiące temu
    "Takiego szczytu nie spodziewała się" ta inwersja razi.
    Ale podoba mi się.
    5!
  • Agnes07 3 miesiące temu
    Dziękuję Wam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania