się budzę
kot plącze się między mną a księżycem
melancholia w środku ciszy
nie potrafi mruczeć
za oknem gromadzą się cienie nocnych motyli
na moment budzę się między wersami
w niezapisane noce
dokucza mi neuropatyczny ból
lewej strony wiersza
kot plącze się między mną a księżycem
melancholia w środku ciszy
nie potrafi mruczeć
za oknem gromadzą się cienie nocnych motyli
na moment budzę się między wersami
w niezapisane noce
dokucza mi neuropatyczny ból
lewej strony wiersza
Komentarze (3)
a po co ta melancholia ma mruczeć, w sumie dobrze, że nie umie, bo jakby umiała, to by nas wykończyła... xD
Witaj Marku😊ja bym tytuł dała na odwrót- budzę się… Bo nie wiem czemu to przestawienie ma służyć 😉puentą fajna z tym bólem wiersza po lewej stronie. Odnajduję zawsze u Ciebie perełki i to lubię😊pozdrawiam
zostawiam jak jest.
Pozdrawiam pięknie mrucząc
i się budząc z markotnej niedzieli . Dziękuję za uwagi , doceniam .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania