Siedlisko
Bandażem objąć to siedlisko
zrywając z nieba cienką chmurę
i wlać do studni wodę pitną
gniazdo dla ptaków dać pod murem
jak biała tafla bliskiej wody
kwitną nam oczy z płatkiem skóry
rankiem upadnie obok wierzby
która nad domem w ciszy bliskiej
szumi zerwanym z nieba liściem
i go w gałęziach mocno tuli
Komentarze (20)
Naiwność. Takie mam odczucie po przeczytaniu tego tekstu.
Rozwiń myśl, chętnie posłucham.
Neurotyk Widzę tutaj siedlisko, które jest pozornie trwałe, niezniszczalne. Ktoś wierzy, że tak jest. Jednak słowa ,,kwitną nam oczy z płatkiem skóry". Odbieram to tak, że odrywamy się od rzeczywistości.Potem upadek liścia. Znak, że schronisko się rozpada, a wcześniejsze wersy mówią, że naiwnie wierzymy, że ono przetrwa i nie dopuszczamy do myśli, że może być inaczej. Przynajmniej ja to tak widzę.
D4wid jestem zachwycony twoją, a jedną z możliwych, interpretacji. Dzięki.
Zaznaczę, że to płatek upada obok wierzby, a liść jest przez nią zatrzymany.
D4wid jestem zachwycony twoją, a jedną z możliwych, interpretacji. Dzięki.
Zaznaczę, że to płatek upada obok wierzby, a liść jest przez nią zatrzymany.
Neurotyk ,,zerwanym z nieba liściem" Te słowa stworzyły w mojej głowie widok upadającego liścia.
D4wid tak, patrz dół :)
Neurotyk Napisaliśmy tamten komentarz praktycznie w tym samym czasie. Dobra już nie robię zbędnego spamu.
D4wid jasne, spadaj już :)
Aczkolwiek był zerwany z nieba liść, więc jak najbardziej może być "upadły".
Witaj Neuro :-) Rzadko, to robię, ale tym razem postanowiłem trochę zaryzykować z interpretacją. Jeśli nie trafiona, to przepraszam, ale podjąłem się próby:
"Bandażem objąć to siedlisko ----------> Wydaję mi się, że to ranne i bolesne miejsce...
zrywając z nieba cienką chmurę -------> W niebie jest Ktoś, kto może uleczyć...
i wlać do studni wodę pitną --------------> Zastąpić skażoną, otrutą, nie zdatną do picia wodę, czystą, życiodajną...
gniazdo dla ptaków dać pod murem --> Nie jestem pewien w czym rzecz...
jak biała tafla bliskiej wody ---------------> "(...) bliskiej wody" - łzy?
kwitną nam oczy z płatkiem skóry ----> W nadziei na coś? Nie jestem pewien...
rankiem upadnie obok wierzby ----------> "rankiem" - wcześnie, szybko...
która nad domem w ciszy bliskiej -----> Skojarzyło mi się z bezpieczeństwem...
szumi zerwanym z nieba liściem ------> Pamięć...
i go w gałęziach mocno tuli" -------------> Miejsce pamięci?
Bardzo mi się podoba ten tekst, skłania do myślenia i taką twórczość cenię, dlatego z przyjemnością piąteczka z plusem, pozdrawiam :-)
Podzielam uczucia Artbooka w połowie, aż do białej tafli. Aha i dla mnie to "gniazdo" jest po prostu kontynuowaniem leczenia miejsca. O dalszej części nie mam pojęcia, tylko jakieś mgliste odczucie, że ten upadający płatek skóry to symboliczne otwarcie oczu na prawdę. A liść z nieba, to cóż, pomoc z zewnątrz?
Niedobry, paskudny Autorze - dlaczego usunąłeś dwie trzecie swoich wierszy? Przyszłam skomentować taki jeden, dość dawny i nie mogę, bo zniknął. Cieszę się, że zdążyłam go zapisać, bo teraz już bym go nie złapała.
(Tak, wzięłam go sobie, ale spokojnie - tylko na własny użytek ;) )
Interpretacja Artbook'a bardzo mi się podoba, gdy wiersz nabiera innych barw.
Sam w sobie jest przemetaforyzowany.
Nie wiem, czy to zarzut.
To skłania do myślenia, ale czy chce nam się myśleć?
Chyba technologia nas rozleniwia/wiła, że lubimy mieć podane na tacy.
Ale dobrze, że takie wiersze się pojawiają i dobrze, że są odważni, by je interpretować.
Choć to tylko gdybanie...ale ciekawe. Bardzo.
Kasia?
Neurotyk?
Balistycznych?
To była bardzo neurotyczna środa
Niech każdy inny dzień się schowa
Że w piątek trzynastego?
Nie bój się kolego!
Drugiej neurotycznej środy nie będzie już!
Tra la la la tra la la
Banduch
Nie znam się na wierszach, zwłaszcza nowoczesnych. Odbieram je jak obrazy - emocją. Ten jest dla mnie obrazem "porozwodowym", wspomnieniem rozczarowania i nadzieją na przyszłość. Taki jesienny smuteczek w blasku słońca i nici babiego lata. Dziękuję! 5
Nie znam się na wierszach, zwłaszcza nowoczesnych. Odbieram je jak obrazy - emocją. Ten jest dla mnie obrazem "porozwodowym", wspomnieniem rozczarowania i nadzieją na przyszłość. Taki jesienny smuteczek w blasku słońca i nici babiego lata. Dziękuję! 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania