Sielanka
Błoto miesza się ze śniegiem
jak pogarda żywych
wciąż ludzi ostatnim tchnieniem gniewu.
Światło jest dla nich jedynym pocieszeniem.
Nie mają już wśród wściekłej dziczy zrozumienia.
Przepędzeni do ciemnych kniei,
by ratować to co zostało jeszcze żywe.
Komentarze (14)
Nie wiem o czym ten wiersz... z jednej strony światło jest pocieszeniem, z drugiej przepędzeni do ciemnych kniei, ratować co żywe... i co ma do tego błoto i pogarda?
tak troszju to zamotane Martyna Daj buzaiaka . i nie będz taka ostra.
Jeno trza mi cusik ęntelygencji i jakiegoś powabu
coś ala Chłopcy z pracu Broni,
znaczy się ten zespół nie kniga, co nigdy nie kłaniał się Shołbizowi.
* placu
Czytam tak:
"Błoto zmieszane z białym puchem
jak pogarda żywych -
wciąż łudzi ostatnim tchnieniem gniewu,
światło jest dla nich jedynym pocieszeniem,
nie mają już wśród wściekłej dziczy zrozumienia
i przepędzeni do ciemnych kniei
jak fontanna nadziei -
aby ratować to, co jeszcze nie umarło..."
W sensie filozoficznym wiersz biały mówi o losie jednostkach personalnych, które zostały wyrzucone poza nawias życia społecznego i są poddawane ogromnej presji, aby wbrew własnej woli pomagać tym, którzy właśnie ich - wyrzucili...
Tak przy okazji, dziś napisałem zaangażowany anagram poetycki, proszę mnie nie oceniać z góry jak większość tutejszych wierszokletów i grafomanów, oni pragną, aby osoby takie jak ja pisały pod publiczkę lub ulegały modom, a wystarczy sięgnąć do słownika i sprawdzić co to znaczy: izarytm, jednocześnie: prawdziwi Poeci dają merytoryczną ocenę lub recenzję, wtórni analfabeci: atakują personalnie, bezpodstawnie oceniają i wbijają złośliwe szpile prawdziwym Poetom - tak leczą własne kompleksy intelektualne, więc:
Szpilka
Raz, dwa i trzy, ile to - raz: ile to razy -
można i można już być rozwalonym jajkiem
i zdeptaną skorupką, łuną płyną gazy:
zgniłe wasze sumienia jak sacratus muchy
wokół: upudrowanej - kupy, jestem - grajkiem -
zacznijcie na czworakach ładnie robić ruchy
w mój bardzo łaskawy rytm
na interpunkcji wydm
i iza-rytm...
Łukasz Jasiński (styczeń 2023)
Gdybyś, mój drogi Maurerze, był zainteresowany, to: serdecznie zapraszam na Polski Portal Literacki (poezja.org).
Z poważaniem
Łukasz Jasiński
A czy zadałeś sobie pytanie, czy jesteś posłany, by wśród ciemnej, zaczadzonej dziczy nieść światło nadziei, kaganek rozumu, aby oddzielić zło od dobra?
Absolutnie! Po prostu nie mogę stać w miejscu, kiedy moje Ciało, Umysł i Dusza (CUD - trzy litery) pragnie rozwoju cielesnego, umysłowego i duchowego i jako jednostka personalna (transcendentalny personalizm) - mam prawo do samodzielnego rozwoju i nie mam żadnego obowiązku należeć do żadnej zbiorowości społecznej, czytałeś może regulamin? Mam prawo czytać i komentować teksty tak jak uważam (bez ataków personalnych) - to nie jest prywatny ogródek, tylko: publiczny portal społeczny, jednocześnie: mam prawo stosować samoobronę przed atakami personalnymi, poza tym: nie jestem księdzem, tym bardziej: świętym człowiekiem - moim autorytetem moralnym jest Konstytucja Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej i żadne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji nie ma żadnego prawa mnie stąd wyrzucić - prawo do tego ma tylko i wyłącznie administrator.
Łukasz Jasiński
Rozumiem, że łaskawy pan nie jest zadowolony z moich komentarzy, więc: zrobię wyjątek i nie będę już komentował pańskich wierszy (białych), chociaż: nie są złe - stracił pan czytelnika, dobranoc.
Zaiste nie o moje ukontenowanie tu chodzi, lecz o coś ważniejszego. Gdy znajdzie Pan to wśród utraconych, zagubionych kwintesencji, niech powraca czym prędzej.
Jest pan w ogromnym błędzie: jestem tak ukształtowany przez życie i odporny, że nic nie mam stracenia: do stracenia ma ktoś inny i nikt nie będzie decydował o moim życiu, tym bardziej "poeci" na salonach - kto im dał prawo do dyktatu? Kto!? Czytał pan w ogóle Konstytucję III RP!? Co ona mówi o wolności słowa i twórczości artystycznej!? A teraz żegnam pana! Nie widzę sensu prowadzić jakikolwiek z panem rozmowy!
Łukasz Jasiński
Łukasz Jasiński Jesteśmy stworzeni na świecie, gdzie podlegamy ograniczeniom nakładanym nam przez systemy polityczne, obyczaje, reguły. Część ludzi nakłada na siebie dodatkowe obowiązki wynikające z wyznawania religii. W niektórych krajach religia jest nakazana odgórnie.
Bardzo Pan szanuje ustawę zasadniczą, która jest "cenzurą" dla pańskiego postępowania.
Nie rozumiem pańskiego wzburzenia. Przecież chodzi o sens rozmowy samej w sobie, czyli fakt bezsporny, który dobrze byłoby ustalić na wstępie:
Czy mamy traktować Pana jako Mesjasza, który wyznaje nam prawdę, która zaprowadzi nas do krainy szczęśliwości?
(Guru to słowo mające takie samo pochodzenie co góra.)
Więc czy jest Pan guru, którego prawdy trzeba przyjąć bez słowa krytyki, dogmatycznie?
Pozdrawiam i życzę szczęścia na tym i w kolejnym świecie.
Nie cenzurą, tylko: cezurą, jeśli jestem pogańskim racjonalistą i intelektualnym biseksualistą - logikiem i pedantem, to: mam prawo taki być, ustawa zasadnicza nakłada również obowiązki takie jak służba wojskowa i dbanie o środowisko naturalne, oczywiście: robię opłaty za wszystko - czynsz, prąd i śmiecie i mam prawo żyć jak chcę - nic nikomu do tego, pytanie brzmi: jakim prawem ktoś inny miałby decydować o moim życiu? Nikt nie ma takiego prawa! Nawet nikt nie ma prawa mnie nawracać! Bo wszystko w życiu miałem: chrzest, komunię i bierzmowanie, jednak: nie jestem katolikiem i to katolicy powinni szanować mój wybór, a oni robią wszystko na odwrót, zresztą: kim pan w ogóle jest? Maurer Franz z "Psów"? Linda Boguś? Wiem, że internet gwarantuje anonimowość, jednak: nikt nie jest anonimowy - system zna każdy ID w komputerze, laptopie i smartfonie, poza tym: ludzie, którzy mają czyste sumienie - nie ukrywają twarzy i własnej godności - imienia i nazwiska, teraz: dobrej nocy.
Łukasz Wiesław Jan Jasiński herbu Topór
Łukasz Jasiński Napisałem "cenzurą" świadomie - jako swoistą kontrolę zachowania, dla twórcy to możliwość publikowania jest podstawą egzystowania.
Jeżeli konstytucja stanowi także dla Pana swoistą cezurę, po której odmieniło się Pańskie życie, to rzeczywiście, jest to jak najbardziej wskazane użycie tego słowa.
Kim jesteśmy?
Ożywioną materią wyplutą po kosmicznej eksplozji supernowej. Przenika nas świadomość globalna, która nie ma odzwierciedlenia we współczesnej nauce.
Jeżeli powstanie kiedyś instrument do badania duchów, to czy nie zostanie to ukryte przed publiką?
Impulsy nerwowe mierzalne można kwantyfikować na wiele sposobów. Czy dając maszynie możliwość myśli świadomej pozbędziemy się prawa do jej wyłączenia czytaj zabicia?
Czy mamy zatem prawo pozbawiać innych podstawowej możliwości do egzystencji?
Dlaczego przelewana jest krew niewinnych w imię szaleńczych idei zarówno po stronie jednych, jak i drugich?
*czytał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania