Sieroty
Mówiła pani znudzona
Złą osobą była ona:
"A po co mi te sieroty?
Same z nimi kłopoty!"
A te małe sierotki to były
Małe dziewczynki-ślicznotki
I z daleka przybyły
I tak chciały dostać kotki
Nie miały biedne mamusi
I teraz zła osoba
Zająć się nimi musi
Mi się to nie podoba!
Dobrze zrobiłam
Bo życie dziewczynek zmieniłam
Zabrałam je od złej pani, osoby
I teraz u bogatej wdowy mają wygody
Komentarze (3)
Pisałam ten wiesz z siostrą. Pierwsze dwa wersy to próba liczenia sylab. Próbowałyśmy, lecz, szczerze przyznaję, że tak pisało nam się jakoś tak ciężko i dłużej, dlatego też postanowiłyśmy, że damy sobie spokój i ostatnie dwa wersy są już bez liczenia sylab. Dlatego nie piszcie w komentarzach o tych sylab, bo to po prostu nie jest dla mnie :)
Fajne to i zgrabnie napisane. Jakbym czytał bajkę o złej i dobrej królowej ;-) Piateczka dla Was :-)
Takie trochę 101 dalmatyńczyków. Wersja ludzka i równie słodka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania