sierpniowa bohaterka

Baba w szpilkach ruszyła na Giewont,

by uprzedzić wrogą sąsiadkę.

Złamała rychło nogę lewą,

szczękę zgubiła na dokładkę.

 

Zebrały się tłumy w szpitalu,

były ochy, achy i brawa,

wójt dał jej wstążkę od medalu,

tak go ujęła patriotyczna postawa.

 

-------

Dziesięciu przydzielono do jednego karabinu z kilkoma nabojami...

Po około pięciu minutach drugi trzymał go w spadku. Trzeci czekał.

Po godzinie karabin był sierotą. Nabojów też nie miał.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • siena

    Lekkie, fajne, rymowane.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania