Siewca
Kończę szóstą morgę orać — jak Bóg da, może dwie zostały.
Dawno siewu minęła pora, z lejcami zrosły ręce zgrabiałe.
Gliniasta skiba radło wygina, w pęcinach szczoty oblepia
Szkapom, co jeszcze mi się ostały, z ufnością w mętnych ślepiach.
Więc tylko ten na gumnie wiatr plewy i sporysz rozgania
Po zakamarkach martwych chat — dziedzic z czarciego nadania.
Komentarze (5)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania