siewca (na podstawie Golgoty lll - W. Hasiora)

te krzyże na skale wyrosłe

w cieniu ręki i krwi dojrzewają

 

pod serdecznym palcem nóż

którym (w domyśle) obierano ziemniaki

na szczycie Golgoty (?) kumuluje się ból

każdy przychodzi tu z własnym gwoździem

 

po drabinie do nieba piekła

wspiąć się i spaść (jeszcze i jeszcze raz)

byle nie stać w miejscu

 

choć to "trudna do nazwania zwyczajność"

tutaj jest abstrakcją

bo przecież szkło na oścież otwarte można wyjść i wejść

 

wtargnąć niby wiatr strząsający z krzyży

(jak nasiona) drzazgi

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Igalga↔Jak zwykle na Tak!↔lub nawet bardziej. Tyle można pomyśleć:)↔Pozdrawiam:)↔%)
  • IgaIga 3 miesiące temu
    Dziękuję, DD. Pozdrawiam :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Czytam kolejny raz i kolejny raz odchodzę nie do końca przekonana. Bo czegoś mi tu brakuje. Jakby trochę za powierzchownie, zachowawczo. Ledwie dotykasz tematu – a Hasior w tym dziele krzyczy...
    Także plus i szacun za podjęcie tematu, minus zaś za podrapanie zamiast cięcia.
  • IgaIga 3 miesiące temu
    Może faktycznie, Tjeri. Z tym, że mną to dzieło aż tak nie wstrząsnęło. Zatrzymało. Zastanowiło. Tyle.

    Dzięki :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Może źle się wyraziłam. Nie do końca chodzi mi o to, że nie krzyczysz w tekście. Raczej o to, że powierzchownie dotknęłaś tematu. Moim zdaniem oczywiście. Monopolu na rację nie posiadam.
  • Tjeri 3 miesiące temu
    A może po prostu ja odbieram tę Golgotę inaczej.
  • IgaIga 3 miesiące temu
    Tjeri - no na pewno każdy odbiera inaczej. Kwestia osobistych przeżyć, wrażliwości na sztukę.
  • Jacom JacaM 3 miesiące temu
    ziemniaki i golgota ...toć one przypłynęły z Ameryki .....na ale jak golgota mieści się w kielichu to ziemniaki też

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania