Jesień2018↔Miło Cię widzieć, po jakimś czasie:)↔Pierwsze wrażenie po przeczytaniu, to takie, że cały czas, jest nie tak jak trzeba, chociaż wszyscy dążą do tego, na swój sposób. Tekst ma taki "drgający klimat"
Jakby "wędrówka po linie" na nieznanej wysokości. Wiem. Dziwne skojarzenie, ale tekst specyficznie napisany. Jestem na Tak!↔Pozdrawiam🤠:)
Hej Dekaos! Sprawdziłam i to już trzy i pół roku minęło - KIEDY?! JAK?? Fajnie odebrałeś opowiadanie, też coś takiego czułam, pisząc :) Dziękuję Ci bardzo :) Pozdrawiam!!
Troszkę wydaje mi się zbyt długie i niekoniecznie wszystkie dialogi wnoszą coś nowego, może dlatego nikt nie komentował.
Ciekawa sytuacja między siostrami. Choroba jakakolwiek dziecka zmienia nie do poznania rodzinę, podejrzewam, że starszą siostrę zbyt silnie odrzucono zaraz po narodzinach młodszej, a potem to już dalsze komplikacje.
Na swój sposób może jednak pomoże to Hani stanąć na własnych nogach.
Pzdr
Ciekawa interpretacja. Jeśli jest tak, jak podejrzewasz, to można powiedzieć, że Hania osiągnęła swój (pewnie nieuświadomiony) cel, bo teraz młodsza siostra praktycznie znikła w tej rodzinie... Dziękuję bardzo za przeczytanie i refleksje!
Komentarze (4)
Jakby "wędrówka po linie" na nieznanej wysokości. Wiem. Dziwne skojarzenie, ale tekst specyficznie napisany. Jestem na Tak!↔Pozdrawiam🤠:)
Ciekawa sytuacja między siostrami. Choroba jakakolwiek dziecka zmienia nie do poznania rodzinę, podejrzewam, że starszą siostrę zbyt silnie odrzucono zaraz po narodzinach młodszej, a potem to już dalsze komplikacje.
Na swój sposób może jednak pomoże to Hani stanąć na własnych nogach.
Pzdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania