Siostro
Oczy Twoje piwne,piękne pamiętam
Tak wiernie,głęboko patrzyłaś.
Choć dusza Twoja nieśmiała,zamknięta,
swym ciałem i czynem tu byłaś.
Byłaś mym Słońcem,Niebem,oddechem.
Byłaś mi wszystkim,co miałam.
Byłaś mą łzą,moim uśmiechem
Lecz Śmierć mi Ciebie zabrała.
Może Ci jednak lepiej tam,niż na Ziemi?
Tu wciąż złe moce szaleją.
Ludzie, choć bliscy,stają się obcymi.
Żyć pozostaje nadzieją,
że się spotkamy kiedyś tam w Niebie,
o ile Bóg nam pozwoli.
Tak źle mi tutaj Siostro bez Ciebie!
Rany się goją powoli.
Komentarze (2)
Nie wyszła Ci ta elegia. Siostra była pewnie wyjątkową osobą ale wiersz przeładowany w drugiej strofie, dziwnie brzmiącymi emocjami, jakoś niedobrze odbieram.
Zamierzone działanie. Celowo przeładowany. Ale dziękuję za konstruktywną krytykę. Cenię sobie taką.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania