Siwy problem
Straciłem głos
Gdy spojrzałem w lustro me
Zobaczyłem siwy włos
Myślałem
Zepsuł lustro ktoś
Nie mogłem się ruszyć
Zacząłem oczy mrużyć
To bardzo wczesna pora
I na pewno jeszcze śpię
Może to jeszcze moja senna zmora
Ale nie
Siwy nadal świeci
Przed oczami
Przeleciało całe życie me
Czułem się taki stary
Jakbym miał już nie jeden wiek
A ja jeszcze młody
A tu siwy świeci
Jeszcze wrażeń spragniony
Jeszcze życia głodny
A może to światło szpeci
W głowie miliony myśli
O ten jeden włos
Może dziś ktoś
Maść, cokolwiek wymyśli
Na ten siwy włos
Już sam nie wiem
Oczami wyobraźni
Starego widzę siebie
I tak stałem
Przed tym lustrem
Myślałem i kombinowałem
Co z tym fantem zrobić
Jak go się pozbyć
Nie daj Boże
By siwego mógł ktoś zobaczyć
Stałem i stałem
Aż w końcu go wyrwałem
Wszystko wróciło do normy
To ja ten sam
Piękny i młody
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania