Słowa mi zamarzły.
Spadłem poniżej zera
w waszych oczach —
czekam, aż pękną słupki trującej rtęci.
SkalaAutor: AbsensCzytano 144 razyData dodania: 03.02.2026
Średnia ocena: 4.0 Głosów: 5
Zaloguj się, aby ocenić20
''Słowa zamarzły. Spadłem poniżej zera w waszych oczach. Teraz czekam na pęknięcie słupka rtęci.'' Dla mnie tutaj jest wszystko, co potrzebne w poezji.
Słowa mi zamarzły. Spadłem poniżej zera w waszych oczach — czekam, aż pękną słupki trującej rtęci.
"mi" nie potrzebne owszem ale "tak bardzo" podnosi skalę, tutaj można dyskutować Dziękuję za uwagi
A jak tam, poprawiłeś rymowany wiersz?
Grafomanka pisałem w komentarzu, wrzuciłem jedna wersję, nawet dwie ale mi się nie podobają
Poprawiałeś... ale czytam, że w liczeniu siła... bzdura totalna, przez liczenie wiersze tracą lekkość. Trochę końcówki bez mocy... a w tym przypadku powinna być wyrazista, jak jej pobita twarz
Świetne!
Dzięki
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (8)
''Słowa zamarzły. Spadłem poniżej zera
w waszych oczach.
Teraz czekam na pęknięcie słupka rtęci.''
Dla mnie tutaj jest wszystko, co potrzebne w poezji.
Słowa mi zamarzły.
Spadłem poniżej zera
w waszych oczach —
czekam, aż pękną słupki trującej rtęci.
"mi" nie potrzebne owszem ale "tak bardzo" podnosi skalę, tutaj można dyskutować
Dziękuję za uwagi
A jak tam, poprawiłeś rymowany wiersz?
Grafomanka pisałem w komentarzu, wrzuciłem jedna wersję, nawet dwie ale mi się nie podobają
Poprawiałeś... ale czytam, że w liczeniu siła... bzdura totalna, przez liczenie wiersze tracą lekkość.
Trochę końcówki bez mocy... a w tym przypadku powinna być wyrazista, jak jej pobita twarz
Świetne!
Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania