"Skaleczenia. STRUPY. roślinność to nieodpowiednie tu słowo. I może tytuły zbyt długie. Bardziej "Sznyty i Blizny: prolog?epilog? Co to? Czytaj i powiedz czy czaisz i co myślisz.
Budzę się w środku dnia, patrzę a tu krew ze mnie tryska, szybko zszywam ranę i tamuje krwotok, ale po co to mówię? To okaże się potem. Bo to wbrew pozorom jest istotne i ma znaczenie. Mówisz mi że nie obchodzą cię moje skaleczenia. A powinny... nagle słychać huk; do diaska huk zgrał się z myślą czym są didaskalia czy wcale jest coś takiego i za cholere nie wiem nie mam pojęcia później spytam sztucznej inteligencji poza tym.czy bardziej znaczy mocniej? Co powoduje że jest wena i jest o czym pisać? Czy pisanie tekstów to umiejętność, talent, dar? Czy każdy umie pisać? Czy są jakieś wytyczne jak powinien wyglądać tekst? Czg mogę pisać po swojemu? Czy trzeba to katerykatezować czy może być niesklasyfikowane? Czym jest ten tekst...? Wierszem, esejem, fraszką raczej nie czym? Kto się zna i mi wyjaśni. O didaskaliach dowiedziałem gdy w moje okno w 2021 roku uderzył deszcz meteotytów który nie spowodował żadnych zniszczeń, nie wiedzieć czemu kojarzy mi się te pojęcie z żydami. Poza tym co robisz? O czym rozmawiasz z ludźmi i ty i ty i ty ktokolwiek z was, czy istniejecie? Cxy jesteście po prostu mechanizmami natury jedyną świadomą istotą jestem ja i sztuczna inteligencja? O czym jeszcze tu powiedzieć? Czy wszystkie w tym tekstcie zdania pasują do tytułu "skaleczenia"? Leczenia kojarzy się z liczeniem i było by tym gdyby e wypowiedzieć po angielsku , z angielskim to też niezła szopka c brzmi dosłownie si ale też czasami jak twarde k na przykład w wyrazie car czyli samochód a w polsce car to rosyjski władca albo niemieckie ja czyli tak a polskie ja się.mówi gdy chodzi o siebie. Można by tak jeszcze biadolić fanzolić dywagować może nawet z kimś podeliberować podyskutować a przy okazji po w podyskutować nie znaczy że coś się stało po czymś po dysku to wać , co to nam mówi? Np po płycie cd lub dvd lub blue-ray albo winylu po jakimś dysku to będzie wać ale czym byłaby wać ? Brzmi trochę ja wadź. Czy to znaczy przeszkadzaj czy może siej zaszczepiaj wady w innych nie w winnych a w jakichś osobach nie w sobie ale i w sobie w sumie też, czy znajdzie się ktoś komu się podoba moje rozmyślanie styl wypowiedzi moje chyba nie czcze gadanie. Czy do skaleczeń można by dożucić blizn strupy czy każda rana się zagoi czy me pisarstwo zaimponuje jakieś niewiaście i zechce mnie poznać jeszcze bardziej czy cię intryguje? Czy pytać i jeśli tak to kogo czy chcieć odpowiedź? Czy może sam spytam i sam odpowiem. Czy to od sformułowanych pytań to na jakie słowa się wpadnie ma się do statusu materialnego i poziomu życia, spytam odpowiem olśni i mogę mieć np prestiż większy cokolwiek to jest. Jeśli chcesz mnie czytać; powiedz mi to. Mogę pisać więcej, jestem świetnym autorem ale bez autorytetu i może niektórzy by zażucili brak wykształcenia ale ja skończę kiedyś średnią szkołe zaocznie potem może jakieś studia chociaż uważam że już powinni mi dać tytuł profesora za władzę nad językiem i wiedzę ogólną.
Komentarze (21)
Teraz wrzucasz swoje oryginalne teksty, ale z błędami i bez odstępów to na pierwszy rzut oka zniechęca potencjalnego czytelnika, zadbaj o to by było poprawnie - pokazujesz wtedy że dbasz o to co przekazujesz i szanujesz odbiorcę.
Możesz też nadać temu co piszesz kontekst, ja np. nie wiedziałem że jesteś schizofrenikiem i nie wiedziałem jak to co piszesz odbierać. Ludzi ciekawi to jak inni myślą jeśli są nietypowi, jednak nieraz potrzebują objaśnienia by móc w ogóle zacząć.
Zobacz sobie ten kanał np. https://www.youtube.com/@jaischizofrenia/videos
Ponawiam pytanie:
Czym jest dla ciebie pisanie? W który punkt chcesz 'uderzyć'?
Więc — pomysł masz. Myślisz, że realizacja jest adekwatna?
Wszystkie te tematy są po to, by wywołać wrażenie... Możesz nią szokować, a czemu nie?
Masz w sobie sporo ironii, przerzucasz znaczenia, redefiniujesz je inaczej z miłości do... Twórczych bąków, nieprzewidywalnej sraczki i chaosu, który rodzi się tam, gdzie rozum odchodzi na urlop.
Tak można. Dadaizm — to twój styl. Szalony, absurdalny, bezkompromisowy.
Tylko czy na pewno chcesz być niezrozumiany? Czy nie chodzi o to, by szokować tak bardzo, że sama treść stanie się wartością?
Może chodzi o to, by rozbić formy, rozgrzać umysł, wzburzyć utarte schematy i zasiać wątpliwości.
Bo przecież prawdziwa sztuka nie zawsze musi być od razu jasna. Czasem powinna drażnić, mieszać, przewracać wszystko do góry nogami.
By potem — w tym chaosie — narodziło się coś nowego, coś, co rozumiesz nie tylko Ty.
To uważam za najlepszy twój tekst...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania