skąpana w błękitnym atramencie
kiedyś
rozwiałam się na wietrze
i suszę wciąż wilgotne słowa
a jesień uparcie dzwoni w szyby
gdy rozchlapuję turkus
mówię jej przestań
jeszcze do ciebie napiszę
jeszcze mi lato
nie pozwala mijać
obojętnie
rdzy która topi się
w atramencie
Komentarze (15)
Bardzo kolorowo 🙂
Bardzo dziękuję:)
Dobrze wykorzystujesz ten atrament.
Ładnie piszesz. A tyle jeszcze masz3do powiedzenia . Prawda? 5
Może trochę mam, bo życie, świat i ludzie to nieprzebrane pokłady inspiracji. Warunek- trzeba mieć oczy otwarte.
Jak ja nie cierpię jesieni... jakby to przespać, obudzić się w białym puchu... 6
Ja pójdę dalej w mojej zyczeniowosci- byle do wiosny! ;))
TseCylia, zima nie jest zła, pod warunkiem że biała, a nie przedłużenie jesieni. No i święta...
Ale masz rację, wiosna to prawdziwy cud natury, ta jedna pora wystarczyłaby do szczęścia
Grafomanka, ja bym chętnie klimat zmieniła na taki z wiosną i latem. :)
był /czasem go powtarzają/ taki film Skąpani w ogniu
kiedyś
rozwiałam się na wietrze
dosuszają się wilgotne słowa
jesień /bez a jesień/
i jeszcze
rozchlapuję turkus /bez gdy - po cholerę, jakaś zakażną z twojej manierze/
Grain , bo ja mam złe maniery, to dlatego.
To rzecz oczywista,
że cały rok kocha Realista.
Bo skoro tak świat Pan Bóg stworzył
To dlatego ,żeby człowiek w nim pożył.
Gdyby nie zmiany pór roku
To przyroda by zamarła bez wyroku.
Co za dziwne życzenia Grafki nierealne
Jak wyhodować bez posadzenia piękną palmę?
Fajnego popołudnia.
Najtrudniej jest suszyć to, co nigdy nie powinno być mokre:)
No a bo nie? Ale sama wiesz:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania