Skarga ;)
szukając pomiędzy wersami
lekarstwa na unoszący się w ciszy niepokój
coraz częściej
potykała się o pusty krzyk
notorycznie wypraszanych za brak kultury
z czasem od tych potknięć
jej głos zaczął zawierać ciernie
by w końcowej fazie przekształcić się w pusty krzyk
o który potykają się szukający pomiędzy wersami
lekarstwa na unoszący się w ciszy niepokój
Komentarze (3)
samotność i jej lęki, niemożności, jest - takie unikanie czegoś co wisi w powietrzu, wgłowie?
Ciekawy wiersz - ma coś w sobie.
"jej głos zaczął zawierać ciernie
by w końcowej fazie przekształcić się w pusty krzyk
o który potykają się szukający pomiędzy wersami"
Świetny fragment. Zapraszam do siebie i serdecznie pozdrawiam :)
Ileż można powtarzać w kółko to samo. Człowiek w końcu obojętnieje...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania