skarpeta za kaloryferem
znalazłem skarpetę
za kaloryferem
szara, nie moja
albo moja, ale z czasów
kiedy wszystko było parą
trochę pachnie kurzem
trochę dzieciństwem
(kiedy jeszcze wierzyłem,
że pralka to magia
a nie głośna maszyna od znikania)
w radiu mówią o pogodzie
jakby to miało znaczenie
a ja mam zimno w lewej stopie
i ciepło w myśli,
że coś się jednak znalazło
może ktoś ją rzucił
w gniewie
albo w pośpiechu
albo wcale nie chciał zgubić
tylko zapomniał
kaloryfer sapie
jak stary pies
wierny, ale zmęczony
grzeje jak może
choć rury pamiętają lepsze lata
wkładam skarpetę do kieszeni
może się przyda
na czasy bez pary
na zimę, co nie grzeje
na wspomnienie
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania