Skaza
Piszę tych kilka zdań wprost w ciemność,
czasem z wyboru, częściej przez marność.
W pancerz dystansu treść swą oblekam,
na cudze gierki już nie czekam.
Po co mi złudzeń puste kolory,
gdy prawda tnie ostrzem w bieli i czerni?
Gardzę poklaskiem, nie znam pokory,
własnemu mrokowi zostaję wierny.
A jeśli los mnie w przepaść sprowadzi,
tam, gdzie słowa ważą jak głazy,
wezmę oddech, nim krew się wychłodzi —
bo cisza to wyrok, co nie zna skazy.
Interpretacja i ocena wiersza
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania