Sklepowe

Byłem w sklepie, bo buty, co je miałem do chodzenia, wziąłem do roboty. I to był pierwszy raz, jak zatęskniłem do dużego miasta. Nie do ludzi, ruchu, ogromu zabudowanej przestrzeni, ale outletów, przecen i promocji, których na wsi brakuje. Wchodzę do sklepu, wybieram buty i biegiem do kasy. A tam mi koleś mówi kwotę do zapłaty, o stówkę niższą, niż na pudełku. Przez moment byłem szczęśliwy, a potem ponownie smutny. Na wsi są drzewa, ptaki, cisza. Piękne widoki i tak dalej, ale nawet to nie zastąpi na zawsze momentów, jak w portfelu zostaje stówa więcej.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Grain 3 mies. temu

    Na wsi są drzewa, bez przeceny

  • Chrapanie plus vat 3 mies. temu

    A, nie wiem nawet, gazem palę

  • Bettina 3 mies. temu

    Trzy Cztery

  • Chrapanie plus vat 3 mies. temu

    Coś tam było, potem pięć sześć i też co było

  • Bettina 3 mies. temu

    Chrapanie plus vat
    38 - 39

  • Bettina 3 mies. temu

    ?* hiszpańskie

  • Bettina 3 mies. temu

    Fajny tekst. Taki użytkowy.

  • Chrapanie plus vat 3 mies. temu

    Bettina, a, ok, dzięki, bo ja po kebsa byłem, po robocie jestem, mało ogarniam i tyle samo czaję

  • Bettina 3 mies. temu

    To satanic.

  • Chrapanie plus vat 3 mies. temu

    Bettina no, sos faktycznie ostry

  • Jimmy 3 mies. temu

    sorry ale nie podoba mi się🤷 jeden tekst masz fajny

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania