Skomplikowani
Patrzę daleko w dal i widzę,
Ludzi, jak spadające liście.
Ludzi, jak garstka zwiędłych kwiatów,
Udają, że pochodzą z innych światów.
Tyle problemów, tyle kłopotów,
Ale nazwać jednego nikt nie jest gotów.
Wiatr miota ludźmi jak liśćmi,
Moja głowa pełna natłoku myśli.
Och... Gdyby ludzie byli jak zielone drzewa,
Stałe, ale cień dadzą jak będzie potrzeba,
Och... Czemu jesteśmy tak skomplikowani?
Zwiewni niczym z gałęzi garstka wiśni zerwani.
Nasze głowy są jak ciemny ocean.
Fale zalewają, kiedy o coś pytam
Jak się dzisiaj masz?
Proste, ale ludzie jak głaz.
Nie powiedzą, bez zrzucenia maski,
Więc kłamią, opowiadając bajki...
Zatrzymajcie się na chwilę,
Powspominajcie co miłe.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania