Skórka przy kciuku
Siedziała przy stole i obgryzała skórkę przy kciuku.
Mówiła coś o jutrze.
Nie bardzo już słuchałem.
Patrzyłem tylko na ten palec.
Wciąż wracała do tego samego miejsca.
Powiedziałem, żeby przestała.
Spojrzała na mnie krótko,
jakby to była tylko jej sprawa.
Po chwili znowu zaczęła.
Wstałem, obszedłem stół i wziąłem jej rękę.
– Daj.
Przez chwilę trzymała ją przy sobie.
Palce puszczały powoli.
Kciuk miała wilgotny, rozdarty przy brzegu.
Przesunąłem po tej skórce palcem,
ostrożniej, niż wcześniej na nią patrzyłem.
Nie zabrała ręki.
Urwała się w pół zdania.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania