skoroświty
jesteśmy podpisami
rozrzuconymi po urzędach
zatartym śladem na ulicy
nigdy nienazwanej naszą godnością
zamknęliśmy albumy
zapchane zdjęciami średniowiecznych katedr
pamiątkami z dwutygodniowych miejsc
w których tak naprawdę
nigdy nie byliśmy
ciągle jeżdżą autobusy
a następcy przecierają tapicerki
przygarbionymi plecami
stępieni i cisi
bardziej zmęczeni przed robotą
niż po niej
rozdarte doby
spisały nam życiorys
skryty za zszarzałym półuśmiechem
niemodną fryzurą
na tle lastrykowego partactwa
Komentarze (4)
Taki troche na piosenkę rapową. Nie przepadam za rapem, ale tutaj jest nawet ciekawie. Czytając, mi przynajmniej, melodia sama pcha się do głowy, a że jeszcze tekst niesie z sobą przesłanie, to powiem, że całokształt dla mnie na tak.
Pierwsza zwrotka jak dla mnie super, całość ciekawa i ładnie napisana –Takie nic to nasze życie... takie odczucia.
pozdrawiam:)
Dla mnie pierwsza i ostatnia.
Nie czuję tu rapu.
A rap lubię.
Wyczuwam wiersz, nad którym można popracować.
pińć pińciów.
Według mnie spoko zamysł, jednak można trochę jeszcze nad nim popracować. Pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania