skrawek zapisanej kartki
jest cierpienie i rozpacz
i są chwile zapomnienia
w szaleństwie niszczenia
siebie
codzienności napięta
jak struna kontrabasu
i bezmiar zwątpienia
głód zwyczajności bez lęku
niemy spektakl
w mroku
jest cierpienie i rozpacz
i są chwile zapomnienia
w szaleństwie niszczenia
siebie
codzienności napięta
jak struna kontrabasu
i bezmiar zwątpienia
głód zwyczajności bez lęku
niemy spektakl
w mroku
Komentarze (3)
Wiersz jest fajny, troszkę bym może coś tam pokombinowl lekko, ale tak jak jest podoba mi się też. Pozdrawiam
Podoba mi się. Coś w nim jest. Zauważyłem od samego początku małe litery, czy to zamierzone działanie ówczesny?
Tak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania