Skrótowo w zarysie*

Mogę być postacią z mitologii

kimś

kto nigdy nie istniał

w głębi duszy wszyscy jesteśmy

hazardzistami

nasze życie jest używką

eksperymentem

prawdą i ogólnym sensem.

 

Księżyc wyszedł zza chmur

amator piwa

prosi o więcej światła

ogarnia mnie kurza ślepota.

 

Kompania cudzych aniołów

dmie w trąby napojona

tynkturą z mięty i brandy

śmiertelnikowi na chwałę.

 

Może gdzieś czeka mnie

śnieżna czapa Czomolungmy

wypatruję szlaku pielgrzyma.

 

Szalona jasność umysłu

przeradza się w tępą

i ślepą determinację

nogi jak z ołowiu

jakby brnąć przez mokradła

albo uciekać we śnie.

 

Gdybym klepnął oktostycha

koniecznie miłosnego

to bym był i pozostał.

 

Nie schlebiam gustom publiczności

na wszystko patrzę z ukosa

tekst jest ukończony

by nadać definitywną formę

wymaga niewielkich poprawek

jak wszystko zresztą.

 

*Roboczo.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens dzisiaj o 11:25

    Do oktostycha zabrakło jednej NO!
    Tekst mądry

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania