Skrzydełko czy nóżka
Przystawiała go do piersi,
wyjętych z duchówki bałabuchów.
na przystawkę, dla przyszłego.
Z rozchełstaną, nieodszumowaną krwią,
brał ją na przeczekanie, do odjazdu.
Inna odurzyła go potem, zakwasami po
tańcach i warunkowym oddaniu.
Na wracającego, zadowolonego
czekała ta nieposmakowana,
gotowa na repasaż wianka.
Miał dość odsuwanych talerzy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania