Skrzydła
Miało piękne skrzydła.
Ciche, duże, jak anioł strącony:
Mogły wzbić je pod gwiazdy
Lub zrzucić do przydrożnej kanawy.
Ale ono wybrało milczenie,
Bo co, jeśli dowie się mama?
Inne dzieci
- Normalne dzieci -
Nie mają skrzydeł!
"Bądź wreszcie jak wszyscy!"
Więc wzięło nożyczki.
Cięcie szło ciężko.
"Dla ciebie, mamusiu."
A łzy same ciekły
Po pulchnych policzkach.
Wreszcie już w rękach
Umarłe białe pióra
Spoczęły pokornie.
"Będziesz ze mnie dumna."
Podczas sprzątania
Mama znalazła je pod łóżkiem.
"Skarbie, to twoje?"
Dziecko szybko pokręciło głową.
Komentarze (1)
Ciekawy pomysł na wiersz. Jest chyba mały błąd: "Mogły wzbić je pod gwiazdy". Jeśli mowa o dziecku to winno być "mogło".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania