Sław mnie...
milknąca piosenka
przykryta bielą
wznieca gorycz
przyjaciel czerni
zapomniany płomień
zamyka bramę
staliśmy razem
oczy zaklinając
błogosławieństwo dnia
dawnym przekleństwem
milknąca piosenka
przykryta bielą
wznieca gorycz
przyjaciel czerni
zapomniany płomień
zamyka bramę
staliśmy razem
oczy zaklinając
błogosławieństwo dnia
dawnym przekleństwem
Komentarze (7)
Trochę to pisane tak, jakbyś przez szybę patrzył na swoje uczucia... strasznie bezosobowo brzmią te wersy. Daj im trochę życia, połącz, ściśnij piórem, to powinno krzyczeć, a nie szeptać.
Taki miałem nastrój. Nad wersami się pochylę.
Świetny tytuł. Kradnę z marszu. Dalej już bez ognia. Jakoś tak nie szarpie ani z tej, ani z tamtej.
Pozdrówka
Trzymaj się, Can.
jak dla mnie - pół na pół
to tylko subiektywna opinia emocjonalna
Dla mnie też. On wkrótce przejdzie odświeżenie.
Johnny2x4 zrób lifting
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania