Śledztwo
Z procesu Brodskiego:
– "Jaki jest w ogóle wasz zawód ?
– Poeta. Poeta tłumacz.
– Kto was zaliczył do rzędu poetów?
– Nikt. A kto mnie zaliczył do rzędu ludzi?
– Czy uczyliście się tego ?
– Czego ?
– Żeby być poetą. Czy nie próbowaliście chodzić na uniwersytet, gdzie dają wykształcenie...gdzie uczą?
– Nie myślałem, że można to zdobyć wykształceniem..
– A czymże ?
– Myślę, że to od ... Boga."
***
tu mnie śledzi i tam
czyta co się tylko da
by później wywlec brudy
bawić się we wściekłego psa
czytam wiersz w którym prawdziwy poeta jest szczery do bólu ufa światu jak dziecko
tu mnie śledzi tam mnie śledzi
otwórz mówi niczym "do drzwi kamienia"
pyta to możliwe pisać bez wyższego wykształcenia
tam mnie śledzi i tu
odpowiadam rozkwitłam kiedyś w ogrójcu
widziałam jak pluli mu w twarz
tamta ślina była mocniejsza
dlatego twojej się nie boję
Komentarze (7)
Świetny wiersz!
Pozniej napiszę wiecej, bo teraz nie bardzo mam czas.
Zapewne można wyciągnąć stąd więcej - albo inaczej.
Bardzo mi się podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania