SŁODKO GORZKO
SŁODKO GORZKO
pusty dom pusty
wie
czór
od paru godzin siedzę i
palę palo santo /nie subito/. małe
i pokręcone złote szczapy ze złotej gałęzi
złotego drzewa indian. podobno to szczątki
cosakait dzielnego chłopaka co kiedyś
umarł z miłości i po śmierci został
pachnącym drzewem. w sumie marna
dla niego pociecha ale pewnie dobrze
się słucha tej historii gdzieś w boliwii
czy paragwaju. drzewo
święte teraz już raczej nikt nie
złotoświęci gałęzi ale miło pachną szczapy
palo santo. zatem palę palo santo. w wieczór
pusty w pustym
domu. przy chińskiej lampce. staram
się robić
porządki w komputerze. otulony dymem
pracowicie usuwam
nadmiary zapomnianych adresów
starych maili zdjęć i innych paprochów
bajtów majtów gibibajtów. podobno
palenie palo
wycisza ciszej niż cisza
w uszach martwego cosakait’a niż światło
chińskiej lampki niż filiżanka
zielonej herbaty. tylko że mój strach
trzęsie moją ręką.
boję się
że usunę coś co jest już tylko tam
w bitach bajtów jak zdjęcie domu którego
nie ma i drzwi tych dziś już przemalowanych
czemuś naj -
ważniejszych i kałuż
na ulicy które pisały cały
dobry wiersz. nie ma. nowe jest
nowe i nie -
takie. niby adresy sresy rozkłady jazdy zdjęcia
pomiętych skrawków papieru i te
takietam coś w zerach i jedynkach czy jak tam ale
pewnie zniknę w słodkim dymie jeśli nie zostawię
wróbla na płocie gołębia na dachu skrzeku
sroki nagranej kiedyś latem. zatem
osuwam się w objęcia
cosokait’a
nie będzie porządków nie
chcę zniknąć jeszcze nie
teraz
Komentarze (4)
W końcu coś dobrego! Ależ to ma świetne momenty, takie co same spływają z języka: . "podobno/ palenie palo
/wycisza ciszej niż cisza".
Niepotrzebnie tytuł powtórzony, ale poza tym nie ma się o co przyczepić :) Idę sobie poczytać inne Twoje teksty.
Częściowo się podpinam, bo faktycznie, dobre to. Dobre, swobodne, dobrze wchodzi
Bardzo , bardzo do bre
Pusty wieczór- wieczór czuwania przy zmarłym. Gdyby wyjść od Frazera i jego "Złotej gałęzi", podmiot palił by złotą różdżkę druida, narzędzie pośredniczące miedzy magią a rzeczywistością, w tym przypadku poezją a realnością. Na szczęście w tym wypadku palone jest palo santo, a jak stwierdza mądrość ludowa: Kadzidło jest nie potrzebne umarłemu, co podkreśla ostatni akord wiersza. Czyli jak zwykle historia o przemijaniu. Wiersz świetny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania