Slodko-gorzko-kwaśna
Słodko-gorzko-kwaśna kto ze mną wytrzyma?
Czy są tylko słodkie? Przecież takich nie ma!
Słodyczy zbyt wiele będę przesłodzony!
Gdy zbyt dużo cukru odejdę znudzony
Gorzkie wersy pisać będę cierpiąc srodze
I więcej nikomu słowem nie posłodzę
Kiedy zaś w linijce zbyt dużo goryczy
Gorzkie słowa tylko krytyka rozliczy
Marność nad marnościami!
Kwaśna mina znowu kiedy cierpkie słowa
Z nadmiaru kwasoty wtedy boli głowa
Skwaszone polecam w słoiku ogórki
I kwaśną cytrynę Lecz bez gorzkiej skórki
Niczego nie wolno używać w nadmiarze
Bo jeśli zbyt dużo wtedy czas pokaże
Że kiepska poezja że marny poeta
Dlatego jest na to najlepsza recepta
W każdym wersie poezją bywać zaskoczony
Słodkiej gorzkiej kwaśnej na przemian spragniony
Słodzić usta słodyczą każdej linii wersa
Gorzkie chwile czasem ze słodkimi mieszaċ
Jak żelki z lukrecji jedzone nad ranem
Niby tak niedobre a wciąż pożądane
Jak słodko kwaśne soki porzeczki maliny
Spływające po ciele wyśnionej dziewczyny
W dotyku i pieszczocie kiedy czas pokaże
Byle tylko pamiętać wtedy o umiarze
Takiej chcę poezji w każdej linii wiersza
Gorzko-słodko-kwaśnej taka jest najlepsza
Komentarze (11)
szybciej szukaj żony.
Bo tu nie miejsce
na "kiczoeksces"
Jakbys był zwykłoszary to nie pisal bys wierszy..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania