Słodycze

Rozwijam pozłotko,

Wyjmuję zawartość.

To, co jest w środku,

Ma ogromną wartość.

 

Leci czekolada po palcach

i nosie.

Przyjemność niebywała

W rozpuszczonym złocie.

 

Po palcach mi płynie

Kakaowa rzeka,

Która jest słodka

I pełna mleka.

 

Cieszy się ma buzia

I podnosi larum,

By wychylić chociaż

lampeczkę nektaru.

 

Słodycz w ustach czuję

I cieszę się bardzo.

Ludzie słodkościami

Zwykle nie gardzą.

 

I nie ma takiej chwili.

Nie ma dnia takiego.

Bym nie zjadł czegoś

Czekoladowego.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Keraj 02.07.2018
    Lubię słodycze 5
  • Canulas 02.07.2018
    "Słodycz w ustach czuję
    I cieszę się bardzo.
    Ludzie słodkościami
    Zwykle nie gardzą." - tu aż się prosi by ostatnie słowo było pogardzą. W sensie: Zwykle nie pogardzą.

    W kilku miejscach brakuje kropek, a interpunkcji nie stosujemy wybiórczo.

    Do tekkiej korekty pod kątem melodyjności, ale wesołe i sympatyczne nawet.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania